Z okazji VI wystawy win hiszpańskich do warszawy przyjechał były Prezydent hiszpańskiej akademii wina, Pancho Campo. Na wykładzie, Który wygłosił, zaprezentował 12 win z tradycyjnych hiszpańskich Szczepów. Ideą przewodnią była „jakość za rozsądną cenę” – i idea Ta jak najbardziej znalazła potwierdzenie w rzeczywistości.

Pancho Campo to nie tylko zasłużony propagator win hiszpańskich na świecie, ale i ekspert, co się zowie – jedyny Hiszpan legitymujący się tytułem Master of Wine. Tytut ten, nadawany przez brytyjską organizację The Institute of Masters of Wine, ma tylko 274 osoby na całym świecie, a żeby go zdobyć, trzeba przejść dtugą drogę: studia trwają zwykle 3 lata, a kończą się arcytrudnym egzaminem oraz obroną pracy dyplomowej.

Campo zacząt wyktad od przedstawienia swojej autorskiej metody degustacji. – Często – wyjaśnił – zwłaszcza jeśli degustujemy sporo win naraz, trochę się gubimy, rozpraszamy i w rezultacie każdą butelkę oceniamy według nieco innych kryteriów.

Aby nigdy o niczym nie zapomnieć, Campo stworzył system, który bazuje na ośmiu kryteriach oceny. Nazwał je międzynarodowo, czyli po angielsku – zaś ich pierwsze litery układają się we (wzbogacone tylko o dodatkowe „c”) słowo „epicole” (po polsku – epifit), będące określeniem organizmu, który żyje na innym organizmie, lecz nie jest jego pasożytem: słowo w sam raz do opisu odwiecznej symbiozy człowieka i wina.

Przyjrzyjmy się teraz kryteriom oceny stosowanym przez pana Campo:

EOUILIBRIUM – równowaga. Podstawowe cechy wina – kwasowość, owocowość, alkohol, taniny – powinny ze sobą współgrać; zbyt duży „przechył” w którąkolwiek ze stron jest niewskazany.

PERSISTENCE – stałość. Wina z różnych butelek w obrębie tego samego rocznika nie powinny różnić się od siebie jakością; o klasie winiarza świadczy też brak drastycznych różnic między poszczególnymi rocznikami, nawet jeśli któryś sezon byt słaby.

INTENSITY – intensywność. Owoc w aromacie trunku powinien być mocny i czysty.

CONCENTRATION – koncentracja; wiadomo – nikt nie chce pić rozwodnionych win, powstających z reguły na skutek zbyt dużej wydajności winnicy.

(C)OMPLEXITY – złożoność, a więc bogactwo różnych smaków i aromatów.

OAK – dąb, czyli beczka. Jeśli dominuje w nosie lub ustach – to niedobrze.

LONGEVITY – długość. Dobra końcówka czyli posmak wina długo utrzymujący się w ustach.

EMOTIONS – emocje. Jak mówi Campo są najważniejsze, świata to wcale nie Petrus czy Sasicaia, ale to, które uczucia, po prostu takie, które sprawia nam przyjemność.

Po tym wstępie Campo przeszedł do prezentacji trunków – 12 apostołów współczesnej winiarskiej Hiszpanii. On sam był apostołem trzynastym – i sprawdził się w tej roli znakomicie: wszystkie prezentowane wina – tak jak obiecał – były smacz ne i niedrogie. Poniżej przedstawiam 5 z owych 12, które podobały mi się najbardziej – i jak zwykle polecam je uwadze polskich dystrybutorów oraz pielgrzymujących do Hiszpanii turystów.

BIAŁE

CUATRO RAYAS CENTENARY VINEYARDS 2009 (9,90€*). Wino ze starych (ponad 100-letnich) krzewów regionalnej szczepu verdejo. Bardzo aromatyczne przejrzałe cytryny, pomarańcze, troclf ziół. Spora kwasowość i dobra struktura świeże i intensywne w smaku.

VINA MEIN FERMENTADO EN BARRICA 2008 (14€). Wanilia, migdały, orzechy. Z dość intensywną beczką, jednakże nie pozbai wionę równowagi, okrągłe, z wyraj kwasowością. Dobry partner do tłustfl wędzonej ryby lub ryby w zawiesistym, maślano-śmietanowym sosie.

RÓŻOWE

INURIETTA MEDIODIA 2009 (5,50€) Świeże wiśnie i wiśniowa guma do żucia i landrynki. Trochę alkoholowe, ale w sumie zrównoważone, łatwe w piciu. Czyli takie, jakie rose powinno być.

CZERWONE

RECTORAL DE AMANDI 2001 (5,50€). Niesamowicie owocowe, wiśniowo-czereśniowe, z delikatną nutą pestei wiśni. W ustach przyjemne, miękkie, aksamitne, bardzo łatwe w piciu.

RIOJA VEGA RESERVA 2005 (9,20€). Aromat czerwonych owoców, tytoniu i przypraw. Niezwykle owocowe, miękkie, delikatne, z dyskretnie i elegancko użytą beczką.

*ceny detaliczne w Hiszpanii.

Hiszpania (nie)odkryta

Pin It on Pinterest